O zdrowiu gołębi

Kolejny sezon lotowy i kolejne rozczarowania, wątpliwości, zniechęcenia. Szukanie odpowiedzi na wciąż te same pytania od lat. Dlaczego on, a nie ja? Dlaczego tyle trudu, pracy i starań nie przynosi oczekiwanych rezultatów? Jak oni to robią, że wciąż wygrywają? Co oni dają swoim gołębiom? Skąd mają te super gołębie? Czy moje ptaki są złe i trzeba je wymienić? Takich pytań można by stawiać tysiące. Znajdźmy odpowiedzi na niektóre z nich. Po otwarciu granic, zniesieniu utrudnień związanych z wyjazdami za granicę, skończyła się izolacja narodów i gołębi. Nie ma już „słabych” gołębi w Polsce. Wystarczy prześledzić sukcesy na olimpiadach. Polskie gołębie często zostawiają w tyle dawne potęgi. W naszym kraju jest więcej dobrych i bardzo dobrych ptaków niż złych. Znacznie podniósł się poziom prowadzenia hodowli.


Na temat żywienia, leczenia, profilaktyki zdrowotnej można by pisać prace doktorskie, a wielu hodowców świetnie opanowała te zagadnienia. W połączeniu z super materiałem hodowlanym osiągają oni spektakularne wyniki. Wiadomo, gołębie muszą być z "najwyższej półki". W rozpłodzie powinno być ich niewiele - ale muszą to być naprawdę wyjątkowe osobniki. A kiedy już mamy dobre gołębie musimy skoncentrować się na ich zdrowiu. Dobre zdrowie zaczyna się od odpowiedniego gołębnika, stosownego karmienia i pojenia. Dobrze zbilansowana, urozmaicona karma, najwyższej jakości, to podstawa zdrowia gołębia. Taka karma jest nie należy do najtańszych. Ale to kolejny argument - aby utrzymywać tylko super gołębie w ilości okrojonej do minimum. Wystrzegajmy się karm podejrzanej jakości, z otworkami w ziarnie po robakach (np. wołek, itp.). Taką karmą w tym sporcie nie da się niczego osiągnąć. Niestety - hodowca utrzymujący 100 czy 200 gołębi rzadko jest w stanie kupować karmę w cenie 50 - 70 zł za worek, więc swoje ptaki karmi złą, małowartościową karmą. W gołębniku ma przepełnienie - i już mamy drugą przyczynę niepowodzeń w lotach.


Nie bez znaczenia jest fakt, że zagrzybiona karma może wywołać choroby grzybiczne i przytruwanie toksynami. Niestety, w sporcie wyczynowym gołębi pocztowych nie da się oszczędzać na niczym. Tu wszystko musi być z najwyższej półki, aby marzyć o wynikach z górnych pozycji list konkursowych. Kolejna sprawa to czas. Najlepiej byłoby być emerytem czy rencistą albo zatrudnić zawodowych pielęgniarzy. Hodujmy piękne i dzielne gołębie, cieszmy się z hobby, rozrywki, relaksu i odpoczywajmy po pracy. Ograniczmy ilość gołębi, zostawmy najlepsze w ilości takiej, aby było nas stać na najlepsze karmy, dodatki i opiekę zdrowotną. W dalszej części poradnika zajmiemy się właśnie opieką zdrowotną, która dzisiaj jest bardzo znaczącym elementem sukcesów hodowlano-lotowych.